Uśmiechnięta Baba Jaga.

27/03/2015, Agnieszka Menet

Jak chcesz się zestarzeć? Przewrotnie zadaję to pytanie, bo za oknem powoli budzi się wiosna, świat zaczyna odradzać się po zimowym maraźmie i jedyne o czym chcemy myśleć to świeżość, lekkość i słońce. Tymczasem starość, czy też jesień życia, jak niektórzy wolą nazywać ten etap, nieodłącznie wpisana jest w cykl istnienia.

Niemodna starość

Czytam felieton Justyny Kowalczyk „Emeryt to brzmi różnie” (Gazeta.pl, 23.03.2015) i podziwiam naszą mistrzynię za to, że podejmuje trudny temat starości w kontekście zarówno środowiska sportowego, jak i ogólnym, dotyczącym każdego z nas.

We współczesnym świecie, zwłaszcza w kulturze zachodniej, nie ma zgody na starość. Bycie starym człowiekiem, to bycie skazanym na swego rodzaju izolację, banicję społeczną, która piętnuje raz na zawsze jednostkę jako niepotrzebną, uciążliwą i niedołężną. Nasze zakochane w młodości i pięknie społeczeństwo nie akceptuje zmarszczek, chorób, bezradności seniorów. Stary człowiek to przecież brzydki człowiek, niezdarny, sklerotyk. Krótko mówiąc starość jest niemodna. Wymaga opieki, uwagi, starań. Na to nie mamy czasu ani ochoty. Mamy swoje szybkie, w miarę poukładane życie, złudne poczucie kontroli nad tym co tu i teraz, a nawet i potem, wspierane przez wątpliwe oferty funduszy emerytalnych, usypiających naszą czujność. Wydaje się, że jesteśmy ciągle pełni sił, a nawet jak coś nas strzyknie, to łykniemy jeden z setek tysięcy reklamowanych leków bądź suplementów diety i wszystko będzie w porządku.

A może piękna starość?

Starość potrafi być piękna. Z ogromnym wzruszeniem oglądam zdjęcia 80-letniej Heleny Norowicz, która pozowała w sesjach modowych Bohoboco i Nenukko. Aktorka zaczęła karierę modelki w wieku, w którym niejedna rodzina zamówiłaby raczej seniorowi miejsce wiecznego spoczynku, niż wysłała na kampanię mody jako modela. Z równie dużym poruszeniem patrzyłam na taniec 100-letniej Eileen Kramer, kobiety, której godna pozazdroszczenia pasja do tańca i choreografii każe wciąż występować w wieku, w którym ciało powinno obawiać się wygibasów na scenie. Obie kobiety podjęły wyzwanie pokazania światu, że w każdym wieku jest wiele do powiedzenia, że skóra pokryta plamami nie determinuje naszej wartości, a wiek nie gra roli, gdy mamy w sobie pasję.

„Nie” dla botoksu

Młodość jest wspaniała i… krótka. A na dodatek w ostatnich latach nie lubi się rozmnażać. Statystyki demograficzne nie pozostawiają złudzeń, że za mniej więcej 30 lat większość społeczeństwa europejskiego wkroczy w wiek emerytalny. Czy wszyscy wtedy będziemy bezużytecznymi staruszkami, przesiadującymi w poczekalniach przychodni rejonowych i łykającymi kolorowe pigułki na podtrzymanie pamięci, mięśni i czegoś tam jeszcze, co być może podtrzymywać warto?

Czego potrzeba, by się pięknie zestarzeć? Może tylko świadomości, że to nie wstyd nosić zmarszczki, dowód naszych radości i smutków. Że nie warto wstrzykiwać sobie w twarz różnych paskudztw, które zamiast czynić nas pięknymi, jedynie opróżniają portfele z pieniędzy, a mózgi z rozsądku. Że pomimo, iż starość nie zawsze nadąża za współczesnym postępem technologicznym, to wciąż mądrość. Taka życiowa mądrość.

Starzeć się można na sportowo

Helena Norowicz nie kryje, że dobrą formę zawdzięcza aktywności fizycznej. Eileen Kramer nie brakowało ruchu z racji zawodu. Justyna Kowalczyk pisze wprost, że uprawianie sportu uruchamia geny długowieczności – naukowo udowodnione!

Zatem na piękną starość można, a nawet trzeba sobie zapracować: przede wszystkim aktywnością, zarówno fizyczną, jak i umysłową. Nie na darmo tworzone są uniwersytety trzeciego wieku oraz organizowane zawody sportowe dla seniorów. Formę da się podtrzymać, wystarczy tylko pilot od telewizora zamienić na kije do nordic walking, a krzesełko w poczekalni u lekarza na fotel w teatrze lub dobrą książkę.

Chuda, ruda i zwariowana.

Taka chce być Justyna Kowalczyk, gdy stanie się seniorką. Chce być uśmiechniętą babą jagą, ciągle w ruchu i wśród ludzi. Mam takie samo marzenie. Może nie będę ruda, ale postaram się o dwie pozostałe rzeczy. Chcę z dumą obnosić swoje zmarszczki podróżując po świecie. Uprawiać sport, żeby nie stracić sprawności. Czytać trudne książki, żeby nie zasnęły moje szare komórki. Realizować swoje pasje, na które nie mam czasu teraz, gdy praca pochłania cały mój dzień. A na początek idę pobiegać.

Agnieszka Menet

Masz
py
ta
nie?

Dołącz do nas na facebooku!

Fajnie jest czytać ciekawe artykuły. Jeszcze fajniej być częścią grupy, która te artykuły pisze! Komentuj, dyskutuj, nie przegap nowości. Zapraszamy!