Szczęście to wdzięczność

30/06/2016, Martyna Jurkiewicz

Często zastanawiam się nad tym, co dla mnie znaczy bycie szczęśliwym. Wydaje mi się, że jest to stan ducha, którego nie da się zamknąć w konkretnych ramach definicji. Każdy z nas ma odmienne spojrzenie na ten temat. Myślę,że jeśli chodzi o to czy można być lub nie być szczęśliwym w życiu, odpowiedziałabym twierdząco. Można. Wszystko zależy od perspektywy z jakiej spojrzymy na swoje życie. Bez wątpienia mogę powiedzieć, że dziś nie byłabym w tym miejscu, w którym jestem , to znaczy -nie byłabym szczęśliwą osobą gdybym wcześniej nie spotkała Boga. W ogóle, nie byłabym sobą.

Tożsamość

Temat tożsamości przewija się przez życie człowieka każdego dnia. Mniej lub bardziej świadomi swojego położenia, postrzegamy siebie samych z perspektywy czynności jakie na co dzień wykonujemy. Uświadomiłam to sobie całkiem niedawno. To był czas gdy już nie wiedziałam kim tak naprawdę jestem. Byłam pewna tylko tego jak się nazywam, gdzie mieszkam i do jakiej szkoły uczęszczam. Niczego więcej. Niby wszystko było w porządku ale właśnie ten porządek zaczynał mi bardzo przeszkadzać. Wykonywałam swoje obowiązki mechanicznie, tak, że każdy kolejny dzień był kopią poprzedniego. Wewnętrzny głos krzyczał we mnie, że jest coś więcej ponad tę moją depresyjną codzienność. Nie potrafiłam jednak niczego zmienić. Czułam się jakbym była zamknięta w jakiejś niewidzialnej przestrzeni, z której nie ma wyjścia. Ono było ale ja nie prosiłam nikogo o pomoc w jego znalezieniu. Wiedziałam, że jedynym ratunkiem dla mnie będzie zwrócenie się do Boga. Nie było łatwo zaufać w bezgraniczność Boga, będąc jednocześnie w poczuciu beznadziejności. To był proces, w czasie którego Bóg pokazywał mi, że po prostu jest. Przez różne sytuacje, ludzi i niewytłumaczalne sploty okoliczności, które jak już wiem nimi nie były. To po prostu Jego działanie doprowadziło mnie do Prawdy. Nie jestem w stanie opisać wszystkiego, co dzięki Niemu zrozumiałam. Najważniejszą rzeczą jest dla mnie to, że uznając Go za jedyną deskę ratunku, przypłynął po mnie całą łodzią.

Tu i teraz

Teraz jest w porządku. Różnica polega na tym, że tego porządku pilnuje za mnie Ktoś inny. Ja tylko sprzątam to, co sama uważam za zbędne. O resztę nie muszę się już bać. Czego jestem pewna, to tego, że Pan Bóg ma dla każdego z nas plan. Zanim byłam o tym przekonana, minęło sporo czasu bo odkąd pamiętam miałam zasadę-radź sobie sama. Zrozumiałam , że to co wydaje się po ludzku niemożliwe, dla Boga nie stanowi problemu. Trzeba być natomiast czujnym, by dostrzec znaki, które nam daje. Po czasie, gdy połączymy wszystko w całość, okaże się, że kolejny etap naszego życia zostanie zakończony pomyślnie. Ważne jest by słuchać Jego głosu, czytać Jego słowo do nas i starać się o kontakt z Nim. I co najważniejsze- żyć tu i teraz. Nawet wtedy gdy jak już wcześniej wspomniałam,po ludzku nie mamy na to czasu. Jeśli natomiast znajdziemy czas dla Boga, wszystko inne potoczy się zgodnie z Jego planem względem nas.

Zmiana

Przełom w moim życiu nastąpił we wrześniu. Od tego czasu jestem szczęśliwym człowiekiem bo zaufałam Bogu. Zauważam mnóstwo różnic w moim sposobie myślenia teraz, i tego sprzed miesięcy. Kładąc się spać, sprawy, które mnie dotyczą nie mają nade mną władzy a budząc się rano jestem wdzięczna za to, co przede mną. „I dam wam serca nowe i ducha nowego tchnę do waszego wnętrza, zabiorę wam serca kamienne, a dam wam serca z ciała”. Ez 35,26 Wiem, że cokolwiek mnie spotka będzie w Jego rękach.. Nie musimy zasługiwać na Bożą miłość. Jesteśmy synami i córkami Króla. Szczęście to podstawowy czynnik naszego życia, wpisany w naszą tożsamość. Wystarczy po prostu każdego dnia dziękować za to, co od niego otrzymujemy. Wtedy relacja będzie się wzmacniać. To czego nam potrzeba, będzie nam dane w odpowiednim czasie jeśli zdecydujemy się pójść za Jego głosem. Wszystko zostało nam już obiecane.

Masz
py
ta
nie?

Dołącz do nas na facebooku!

Fajnie jest czytać ciekawe artykuły. Jeszcze fajniej być częścią grupy, która te artykuły pisze! Komentuj, dyskutuj, nie przegap nowości. Zapraszamy!