Pomijane grzechy: plotkowanie

20/02/2015, Tymoteusz Cieślar

Oj oj, kto z nas nie zna tego łechcącego uczucia, płynącego z dzielenia się zastrzeżonymi informacjami na temat kogoś innego? Mamy wtedy poczucie, że jesteśmy trochę lepsi niż inni, bardziej wtajemniczeni, doinformowani. Ta wiedza jest niejako tajemna, dająca nam przewagę nad pozostałą częścią ludzkości. No komu, komu obce jest to uczucie?

Plotkowanie dziś jest tak powszechne, że bardzo często je pomijamy jako grzech. Nawet opanowaliśmy do perfekcji plotkowanie w taki sposób, aby ludziom wydawało się, że dzielimy się jakimiś informacjami z troski o osobę, o której mówimy. Wstyd, hańba, żenada. Komu obca jest plotka, niech pierwszy rzuci kamieniem! Żadnych kamieni? Dziękuję!’

Plotka to zwykle informacja krzywdząca, negatywna, nieprawdziwa, bądź niesprawdzona. Nawet jeśli zachowuje pozór troski, najczęściej wyrządza więcej szkód, niż przynosi korzyści. Zwykle jest to komentowanie, bądź krytyka kogoś za plecami, często także stawianie jakiejś osoby w złym świetle, nie dając jej możliwości obrony- bo przecież jest nieobecna, więc nie ma racji, tak?

Plotka jest ohydna. Mówienie o kimś, kogo akurat przy nas nie ma. Co więcej, mówienie rzeczy, których nie powiedzielibyśmy w twarz osobie zainteresowanej. Plotka jest oznaką słabości, niższego poczucia własnej wartości (jak komuś obsmaruje tyłek, to poczuję się lepiej), tchórzostwa. W końcu, jest też złamaniem przykazania Bożego, które mówi “nie będziesz mówił fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu twemu”.

Biję się w piersi. Nie jestem wolny od plotkowania, chcę jednak z tym skończyć. Chcę, aby moje słowa budowały innych, zmieniały życie ludzi na lepsze, w końcu chcę, aby Bóg przyznawał się do tego, co mówię. A Ty?

źródło: tezerowy.tumblr.com, Tomek Bogowski

 

Masz
py
ta
nie?

Dołącz do nas na facebooku!

Fajnie jest czytać ciekawe artykuły. Jeszcze fajniej być częścią grupy, która te artykuły pisze! Komentuj, dyskutuj, nie przegap nowości. Zapraszamy!