Pomijane grzechy: lenistwo

13/03/2015, Tomek Bogowski

Każdy ma prawo do słabszego dnia. Do takiego, gdzie nie chce się ruszyć ręką, ani nogą. Pogoda, stres, zmęczenie, wypalenie i inne czynniki skłaniają nas do zrobienia “resetu” raz na jakiś czas. Gorzej, jeśli ten stan utrzymuje się dłużej, a zaczyna się nawarstwiać praca, niezałatwione sprawy, przekroczone terminy. To jednak nie jest warunek lenistwa, musi być w tym coś jeszcze- poczucie satysfakcji, że nie dajemy od siebie zbyt wiele i to jest fajne.

Dlaczego lenistwo jest grzechem? Przecież nie szkodzimy nikomu, nic nie robiąc, prawda? W pierwszych rozdziałach Biblii czytamy, że Bóg powołał człowieka do pracy. Kazał mu nazwać wszystkie zwierzęta, potem oddał mu ziemię do uprawy i jedzenia owoców swojego trudu. Jeszcze później Bóg wielokrotnie piętnował “nicnierobienie”, chociażby dlatego że jest to marnowanie Bożego potencjału w nas.

Dożyliśmy czasów, gdy ludzie w kwiecie wieku i u szczytu możliwości produkcyjnych nie robią nic, marnując czas w necie i grając w gry, mieszkają z rodzicami i całymi dniami nie wychodzą z domu. Nie mówią o tych, którzy nie mogą, bo nie mają możliwości, ale o tych, którym taki stan rzeczy nie przeszkadza. “Kto nie chce pracować, niechaj też nie je”, mówi Biblia. Zaznaczam, że nie ten, kto nie może znaleźć pracy, nie jest odpowiednio sprawny, ale kto nie chce. Dziś, gdy praca jest dobrem deficytowym, ciężko uwierzyć, że są tacy, którzy świadomie ją odrzucają.

Lenistwo to także niechęć poznawania Boga. Zrzucane na karb braku czasu braki w regularnym czytaniu Biblii i modlitwie. Lenistwo duchowe powoduje także duchowe gnuśnienie i ogólny marazm. Nie daj mu się, żyj i pracuj!

Żródło: http://tezerowy.tumblr.com, Tomek Bogowski

Masz
py
ta
nie?

Dołącz do nas na facebooku!

Fajnie jest czytać ciekawe artykuły. Jeszcze fajniej być częścią grupy, która te artykuły pisze! Komentuj, dyskutuj, nie przegap nowości. Zapraszamy!