Messiness

15/02/2016, Jakub Cieślar

Wpis ów nie traktuje bynajmniej o Lionelu M. z Barcelony.

***

Angielskie „mess” to bałagan, chaos, „messy” – zabałaganiony, chaotyczny, a „messiness” to rzeczownik od tego przymiotnika, czyli… zabałaganienie, nieuporządkowanie, chaotyczność.

Po cóż te zabawy w lingwistykę? Potrzebne mi było słowo, które dobrze opisuje rzeczywistość egzystencji na naszej planecie. Life is messy. Życie jest zabałaganione. Więcej w nim niejasności i niejednoznaczności niż gotowiśmy uznać.

***

Parę przykładów.

W dyskusjach na aktualne tematy polityczne czy społeczne okropnie łatwo wpadamy w wygodne schematy „my”-„oni”. Oni są źli, my jesteśmy dobrzy. Partia X jest zbieraniną oszustów, partia Y – wcieleniem aniołów. Nasze jest wspaniałe, obce – odpychające. Świat jednak nie jest czarno-biały.

Problemy współczesnej cywilizacji są wielowarstwowe. To że obejrzę 4 filmiki na YouTube nie gwarantuje, że pojąłem, jakie są obiektywne przyczyny i najskuteczniejsze rozwiązania wszystkich tych zawiłych spraw.

I nie chodzi mi o to, że nie istnieje Prawda. Wręcz przeciwnie, z całego serca wierzę, że istnieje nieskazitelne dobro (a raczej Dobry) i 100-procentowe zło (a raczej Zły). Tylko że my, ludzie, jesteśmy uwikłani w wojnę między tymi siłami. Istnieje obiektywna prawda, ale nam tak trudno zdjąć nasze subiektywne okulary. Istnieje Dobro, ale ludzkie poglądy i zachowania są utkane z poplątanych czarnych, białych i  szarych nitek.

Nazywajmy zło złem, ale nie spieszmy się z osądzaniem motywów cudzego postępowania. Grzebmy w historii, ale pamiętajmy, że każda interpretacja skażona jest naszymi podskórnymi preferencjami. Walczmy z systemem i, jednocześnie, walczmy o ludzi, a nie – przeciwko nim.

***

W rozmowach na tematy teologiczne, światopoglądowe sprawa ma się podobnie. Moje poglądy na pewne kwestie w chrześcijaństwie już kilkakrotnie ewoluowały w tę czy tamtą stronę. Czy to źle?

A jeśli twoje poglądy nie zmieniają się nigdy, to może to dopiero jest powód do zaniepokojenia?

Prawda często naprawdę leży gdzieś pośrodku. Oczywiście, nie mam na myśli fundamentalnych kwestii, ale setki drugorzędnych spraw, które nam jawią się jako super ważne.

Bóg jest czystym Dobrem i czystą Prawdą. Biblia jest Jego Księgą. Ale nasza interpretacja jest czasem bardzo „messy”. Szczególnie tych spraw, które w Biblii przedstawione są zdawkowo.

***

Wszyscy mamy swoich bohaterów. I dobrze. Tylko że ci nasi idole nieskazitelnie prezentują się tylko na scenie albo w książkach na swój temat.

Życie jest zakręcone. Składa się na przykład z długich okresów szarzyzny i czekania na przełom. Tego w książkach o naszych bohaterach często nie ma. Trudno opisać wszystkie bezbarwne, jałowe momenty. Trudno przyznać, że za niektórymi pięknymi gestami kryły się nie-piękne motywacje. Nawet święci mają swoje ciemne strony.

Wyobraź sobie, że inni zaglądają w twoje serce i widzą jak na dłoni wszystkie twoje motywy. Co tam zobaczą?

Cóż, przynajmniej w moim przypadku: messiness.

***

Wnioski? Hmm…

Może warto czasem zdobyć się na ten heroiczny czyn, by przez chwilę popatrzeć na świat z nieco innej – szerszej – perspektywy niż dyktują nam nasze emocje, obawy i plemienny interes? Złożoność jest trudna, ale – ciekawsza.

***

À propos Messiego, gwiazdor Barcelony, pięciokrotny zdobywca Złotej Piłki, stanie przed sądem za uciekanie przed hiszpańskim fiskusem. Zdaniem prokuratora, zaległości podatkowe Lionela M. sięgają kilku milionów euro.

Life is messy.

Kuba „Kubski” Cieślar, www.lifetalk.pl

Jakub Cieślar

Jakub Cieślar

[Nie-czynny] nauczyciel historii i [nie-potwierdzony-papierem] przewodnik po Pradze. Aktualnie tłumacz i menedżer fundacji non-profit. Góral z urodzenia, mieszczuch z wyboru. Miłośnik rozmów o sensie życia.

Masz
py
ta
nie?

Dołącz do nas na facebooku!

Fajnie jest czytać ciekawe artykuły. Jeszcze fajniej być częścią grupy, która te artykuły pisze! Komentuj, dyskutuj, nie przegap nowości. Zapraszamy!